piątek, Listopad 24, 2017
Strona główna > Imprezy > GALA KONZERT: MUSIK OHNE GRENZEN (6.06.2017)

GALA KONZERT: MUSIK OHNE GRENZEN (6.06.2017)

Związek Polaków w Austrii „Strzecha” zaprosił 6 czerwca na koncert z cyklu „Musik ohne Grenzen – Muzyka bez granic” w ramach festiwalu Wiener Festwochen.

W programie znalazły się najpiękniejsze arie, pieśni, duety i kompozycje na skrzypce i fortepian autorstwa polskich i austriackich kompozytorów takich jak Tadeusz Jotejko, Henryk Wieniawski, Stanisław Moniuszko, Ignacy Jan Paderewski, Mieczysław Karłowicz, Ludomir Różycki, Fryderyk Chopin, Karol Szymanowski, Robert Stolz, Franz Schubert, Johann Strauss, Wolfgang Amadeusz Mozart i Franz Lehár. Wystąpiły Urszula Rojek – sopran i Magdalena Kaleta – mezzosopran, a towarzyszyli im Anna Gutowska – skrzypce i Roman Teodorowicz – fortepian.

Koncert rozpoczęła Urszula Rojek, śpiewając arię z operetki Roberta Stolza „Favorit”, a następny utwór, arię Jadji z operetki „Venus in Seide”, również Roberta Stolza, zaśpiewała Magdalena Kaleta. Repertuar koncertu został wybrany znakomicie i starannie, prezentując bogaty przekrój muzyki polskiej i austriackiej, a wspaniała akustyka Festsaal w Bezirksamt przy Karl Boromäusplatz w 3. dzielnicy Wiednia, pozwoliła w pełni rozkwitnąć niezrównanym głosom artystek i muzyce. Wspaniały głos Urszuli Rojek wywoływał w słuchaczach ogromne emocje, nie pozostawiając nikogo obojętnym na jej interpretacje. Także Magdalena Kaleta podbiła publiczność talentem i temperamentem. Podkreślić należy fantastycznie grającą na skrzypcach Annę Gutowską a przede wszystkim mistrzowskie wykonanie Hora Staccato (Dinicu/Heifetz´a). Roman Teodorowicz – znany woedeńskiej publiczności znakomicie zaprezentował się grając Poloneza A-dur  i Walca cis-moll Fryderyka Chopina.

O ile sam koncert był na najwyższym, można powiedzieć światowym poziomie, o tyle należałoby na takie okazje pomyśleć o profesjonalnej osobie prowadzącej całość – o moderatorze. Panie ze Związku Polaków w Austrii „Strzecha” bardzo się przejmują, by wszystko wypadło idealnie i to niestety przekłada się na ich emocje i zdenerwowanie. Zapowiedziom brakowało tej lekkości i kontaktu z publicznością, jakie cechowały wykonawców.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Wilk