wtorek, Listopad 13, 2018
Strona główna > Sztuki wizualne > MIĘDZYNARODOWY WERNISAŻ W VARBALOG. (24.06)

MIĘDZYNARODOWY WERNISAŻ W VARBALOG. (24.06)

W „magicznym ogrodzie” polskości za granicą,  czyli z wizytą u Państwa Bożeny i Romana Bieńków  w Várbalog City na plenerowym wernisażu… PP Bieńko to laureaci Złotych Sów Polonii jako Ambasadorzy Polskiej Sztuki w Europie Środkowej.

W niedzielę 24 czerwca o godzinie 16:00 w miejscowości Várbalog na Węgrzech, niecały przysłowiowy krok od granicy z Austrią, odbył się wernisaż sztuki pod tytułem „Letnie spotkanie ze sztuką i jej twórcami”. Na spotkanie zaprosili do ich artystycznego portu Państwo Bożena i Roman Bieńko, wielcy Polscy miłośnicy i mecenasi sztuki, laureaci Złotych Sów Polonii, otwierając szeroko wrota do swoich licznych zbiorów malarstwa, rzeźby i wymyślnych artystycznych rarytasów w szerokim tego słowa znaczeniu. Używając Mehofferowskiej metafrazy, w tym „dziwnym ogrodzie” polskości za granicą, przybyli goście ruszyli do tanga „ad arte” w poszukiwaniu licznych zagadkowych i oryginalnych zakamarków.

Przypomnijmy, że było to już 28 spotkanie przez nich organizowane i tym razem do udziału w imprezie Państwo Bieńkowie zaprosili artystów z Polski, Grecji, Węgier i Rosji. Publiczność otrzymała jedyną w swoim rodzaju możliwość obejrzenia wybranych prac takich wybitnych artystów jak: Grigoris Koulouras (Grecja), Michail Nogin (Austria i Rosja), Dionis Solo (Rosja), Piotr Naliwajko (Polska), Edyta Rola-Marcinowska (Polska), Jacek Rozmiarek (Polska), a także zbiór grafik z Galicji, udostępniony przez Panią Jadwigę Hafner.

Impreza na świeżym powietrzu rozpoczęła się niekonwencjonalnie, a mianowicie utworem „If I were a rich man” (pol. „Gdybym był bogaczem”) z musicalu Skrzypek na dachu autorstwa Sheldona Harnicka i Jerry’ego Bocka w wykonaniu zespołu wokalno-instrumentalnego Klezmer Band z Bratysławy. W role legendarnego mleczarza Tewje wcieliła się Pani Marta Potančoková, która to już na sam początek, wraz ze swoim kolegą skrzypkiem stojącym i grającym tę melodie na Stradivari, na prawdziwej dębowej beczce ze Szczecina, oczarowali licznie przybyłych gości.

Roman Bieńko powitał przybyłych gości i ViP-ów w pięknie przygotowanym ogrodzie Galerii pod otwartym niebem i opowiedział o historii „odkrycia” Várbalog przez PP Bieńko. A było to przed 20 laty, kiedy to Pani Bożena podczas wycieczki rowerowej na pogranicze Austrii i Węgier zadecydowała podczas odpoczynku pod pewnym drzewem, na którym był wywieszony napis w języku węgierskim „na sprzedaż” skręcić w lewo…  Następnie Roman Bieńko powitał i przedstawił przybyłych artystów nakreślając płaszczyzny ich działalności. Poniżej znajda Państwo informacje o artystach i wystawionych pracach.

Na imprezie panował świetny nastrój, gdyż jak oznajmiał wystawiony napis, organizatorzy ogłosili całkowity „zakaz narzekania”, wyśmienity pomysł, który polecam wcielić wszystkim Polakom.  Jednym z punktów spotkania miała być aukcja małych kotków, która miała się odbyć pod warunkiem, że kotki zostałyby znalezione, ale się dobrze schowały, gdyż całkowicie nie miały ochoty wyjeżdżać od Państwa Bienków. Goście zostali wspaniale ugoszczeni bufetem z rożnymi smakołykami, z których warto wspomnieć ogromny bochenek węgierskiego chleba, który i smakiem, i wyglądem przypomniał mi czasy, kiedy to i w Polsce chleb wyglądał i smakował jak chleb. Zgromadzeni świetnie się bawili i przy lampce wina wymieniali między sobą wrażenia i emocje, których było naprawdę wiele.

Na koniec chciałabym serdecznie podziękować Państwu Bieńko za zaproszenie i niesamowitą organizacje tak wspaniałego spotkania, tym bardziej, że wykorzystali do tego własne prywatne fundusze, a uroczystość z pewnością nie byłaby możliwa bez udziału i pomocy ich najbliższej rodziny, przyjaciół i wielu życzliwych ludzi, którzy im pomagali i którym jesteśmy bardzo zobowiązani.

Goście z Indii, przybyli bezpośrednio po otwarciu Mundialu z Moskwy…

Janusz Monarcha przybył pod czułą opieką córki – pierwsza z lewej – (jak te dzieci rosną!)

Artyści i prace przedstawione w Várbalog:

Grigoris Koulouras jest znanym greckim artystą malarzem, przedstawicielem post-surrealizmu, a ściśle mówiąc nurtu, który sam określa „Erą paranoi”, czyli czasu, kiedy człowiek w swojej manii wielkości negując Boga myśli, że sam może wszystkiego dokonać, a zetem sam staje się Bogiem zapominając całkowicie o stwórcy. Obrazy Grigorisa to wynik jego głębokiej duchowości, obserwacji zachodzących aktualnie procesów społeczno-politycznych i pytań z nimi związanych, a także poszukiwania piękna poprzez harmonie symetrii i formy. Grigoris wykorzystuje szeroką paletę symboli, pisze mitologie grecką na nowo, a ciekawostką jest, to że maluje olejami techniką takich renesansowych mistrzów jako Da Vinci, Boticelli czy Caravaggio. Jest on również portrecistą i tworzy ikony greckie.  Malarz przyjechał z Grecji do Austrii dla swojej miłości, polskiej dziewczyny, która stała się jego muzą. Na wystawie zaprezentował 9 obrazów namalowanych w Wiedniu, między innymi ikonę Chrystusa, trzy portrety Muzy oraz kompozycje zatytułowane: „Tajemnicze światło napotykane przez artystę”, „Zabicie pokoju przez Hefajstosa”, „Mutacja”, „Erotyka i przyjemność” i „Taniec Motyla”. Wszystkie prace bardzo spodobały się gdyż Grigoris używa bardzo żywych kolorów.

Piotr Naliwajko to jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich malarzy, o twórczości którego ukazało się wiele publikacji w różnych językach i zostały nakręcone cztery filmy. Maluje w stylu surrealistycznym i realistycznym, wystawia swoje obrazy na całym świecie. Tematy jego obrazów są niekonwencjonalne, niektórzy widzą w nich prowokacje. Artysta lubi malować wielkie obrazy, największym wymiarowo z jego projektów jest kurtyna dla Teatru Powszechnego w Łodzi pt. „Zdumiewająco nieprzemysłowy duch”. W Varbalog artysta miał być osobiście, ale ze względu na rodzinne zdarzenie losowe niestety nie dojechał, ale wysłał dwa obrazy pt. „Polska” i „Pelias, jego córki i Medea”.  Obrazy zawisły godnie na łańcuchach na ogromnej belce w pomieszczeniu wystawowym i wywarły niesamowite wrażenie na publice, dając wszystkim wiele powodów do interpretacji.  Przypomnijmy, że Państwo Bieńko są właścicielami jednego Naliwajko, a mianowicie wielkiego metrażowo obrazu poświęconemu Św. Pawłowi w chwili jego spotkania z Chrystusem i jego przemiany duchowej w drodze do Damaszku jak opisują Dzieje Apostolskie: Dz 9,3-9 (BT).

„Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” „Kto jesteś Panie?” – powiedział. A On: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić”. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił.”

Michail Nogin jest rosyjskim rzeźbiarzem zamieszkującym w Austrii od 1989 roku. Od tego czasu Nogin pracował nad licznymi projektami, wśród których należy wspomnieć sześć monumentalnych kompozycji rzeźbiarskich, wśród nich pomnik Egona Schiele, które zmieniły wizerunek austriackiego miasta Tulln przekształcając go w swojego rodzaju muzeum sztuki na otwartym powietrzu. Artysta jest także odkrywcą nowej światło graficznej sztuki fotograficznej o nazwie Nigonografia. Na wernisażu w Varbelog Nogin przedstawił cykl prac stworzonych tą właśnie techniką opowiadając i demonstrując gościom jak jego obrazy ze szkła lśnią o zmroku. Wykładał także w Rosyjskiej Akademii Malarstwa, Rzeźby i Architektury w Moskwie i uczestniczył w renowacji rzeźb przy rekonstruowanym Soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, który jest największą świątynią prawosławną na świecie, pracując na reliefem Św. Anna. Rzeźby Nogina można podziwiać w Rosji, Austrii, Niemczech. Z ciekawostek można dodać, że Nogin jest autorem rzeźby słynnego Admirała Kolczaka w Omsku. (Bardzo polecamy przy tym film „Admirał”)

Dionis Solo jest rzeźbiarzem i fotografem obecnie mieszkającym i pracującym w Austrii. Na letnim spotkaniu ze sztuką Solo zaprezentował rząd swoich oryginalnych rzeźb, które chociaż niewielkie pod względem wielkości są świadectwem prawdziwego kunsztu tego artysty. Solo pracował także jako współautor międzynarodowych projektów w Austrii, Rosji i Europie.

Edyta Rola-Marcinowska to polska artystka, która eksperymentuje z materiałami do jej artystycznych obiektów rzeźb. W Varbalog zaprezentowała kilka kompozycji zrobionych z jelit zwierzęcych owiniętych na uprzednio przygotowany szkielet kompozycji i wysuszonych, co nadawało im kremowo-białego koloru. Pomijając fakt z czego są te przedmioty zrobione, ich widok był całkowicie odcięty od materiału, gdyż sprawiały te obiekty bardzo lekkie, wręcz kruche wrażenie.

Jacek Rozmiarek jest polskim malarzem mieszkającym w Wiedniu, który swoją pasję do malowania odkrył relatywnie niedawno. Jego pierwsza autorska wystawa odbyła się w tym roku i artysta od razu został rozpoznany jako młody talent. Tematami obrazów Rozmiarka są kobiety i konie, które go fascynują i magicznie inspirują. Na wernisażu w Varbalog Rozmiarek przedstawił rząd prac związanych z tym tematem. Artysta preferuje farby akrylowe minimalizując ilość użytych kolorów dodając obrazom wyrazistości.

Zbiór grafik z Galicji, został udostępniony i przekazany do Varbalog przez Panią Jadwigę Hafner. Ryciny przekazała nam Biblioteka Narodowa w Warszawie. Dziękujemy.

Tekst i zdjęcia: Teresa Leeske-Malek

oraz Archiv. Jupitera