poniedziałek, Lipiec 22, 2019
Strona główna > Literatura > LATO Z KSIĄŻKĄ. POLECAMY KSIĄŻKI POLSKICH AUTORÓW.

LATO Z KSIĄŻKĄ. POLECAMY KSIĄŻKI POLSKICH AUTORÓW.

Klimat klimatem, ale nie zawsze świeci słońce, czasem pada deszcz… Wtedy najlepiej wypoczywa się z książką w rękach. Trochę literatury przywiozłam z ostatnich Targów Książki,  parę już przeczytałam więc polecam.

Przede wszystkim perełka wśród zbioru:

Stanisław Lem Ewa Lipska Tomasz Lem: Boli tylko, gdy się śmieję…
Listy i rozmowy

Nieznane listy Stanisława Lema i Ewy Lipskiej. Korespondencja odsłaniająca kulisy wyjątkowej przyjaźni

„Gdyby nie to, że mi się nie chce, napisałbym operę Porno, bo zdaje się, że tego jeszcze nie było”.

Dwie wybitne osobowości: poetka i pisarz. Obdarzeni talentem, wrażliwością, poczuciem humoru i rozbrajającą autoironią.

Dzieliło ich ponad dwadzieścia lat, lecz łączyło więcej: miłość do literatury i zabawy słowem, umiejętność wnikliwej obserwacji rzeczywistości. Ich korespondencja z lat 80. XX wieku to nie tylko zapis wyjątkowej przyjaźni i zmagań z codziennością, ale również portret ówczesnego życia literackiego Polski i Krakowa.

Jakie wiersze pisał Stanisław Lem?

Czyją poezję najbardziej cenił?

Dlaczego Ewa Lipska chciała zatrudnić referenta?

Boli tylko, gdy się śmieję zawiera także zapisy rozmów, jakie poetka i pisarz prowadzili na początku XXI wieku oraz listy, które Ewa Lipska wymieniała z synem Stanisława Lema, który wówczas studiował w USA.

Książka, wzbogacona licznymi fotografiami, pokazuje nieznane oblicze twórczości obojga literatów, ich charaktery oraz skomplikowane czasy, w których żyli. Jej publikacja to jedno z istotnych wydarzeń literackich i kulturalnych ostatnich lat.

– – – – – – – – – –

Listy i rozmowy między Ewą Lipską i Stanisławem Lemem oraz jego synem, Tomaszem, to prawdziwa uczta duchowa i wielka gratka – nie tylko dla miłośników twórczości poetki i prozaika. Z książki wyłania się bowiem prawdziwy obraz polskiej sceny literackiej i politycznej ostatniego ćwierćwiecza XX wieku i początku bieżącego stulecia.

Pierwszy list od Ewy Lipskiej do Stanisława Lema, zamieszczony w książce, pochodzi z 1983 roku. Ma nieco oficjalny charakter. Gdy jednak prześledzi się tę niecodzienną korespondencję, widać, jak od form Pana i Pani autorzy przechodzą do osobistych i bezpośrednich zwrotów, jak znajomość oparta na obopólnym szacunku przeradzała się w prawdziwą przyjaźń. Śledzenie tego procesu jest naprawdę fascynujące.

O czym piszą do siebie mieszkająca w Krakowie wybitna poetka i przebywający na emigracji najsłynniejszy polski twórca powieści fantastycznonaukowych?
Właściwie o wszystkim. Dominuje tematyka związana z literaturą, ale oboje wiele miejsca poświęcają swojej codzienności, problemom ze zdrowiem, podróżom, spotkaniom z czytelnikami i przyjaciółmi. Dzięki temu możemy poznać ich poglądy, a także niebanalne, inteligentne poczucie humoru, gdyż i Lipska, i Lem często posługują się ironią i autoironią, bawią się słowami, tworząc zabawne, wieloznaczne frazy.
I ta piękna polszczyzna, którą coraz rzadziej można spotkać w książkach! Całe fragmenty można smakować niczym najbardziej wykwintne delicje.

Niesamowity jest stosunek obojga do peerelowskiej rzeczywistości. Zwłaszcza poetka, mieszkająca na stałe w Krakowie, dostrzega wszechobecną szarość, marazm, nijakość, jednak stara się – wbrew wszystkiemu – umieć żartować z systemu. Poczucie humoru jawi się tu jako oręż w walce z kolejkami po żywność, proszek do prania, a nawet papier toaletowy.

Na kartach korespondencji często pojawiają znani twórcy, wspólni znajomi autorów, zwłaszcza Wisława Szymborska, Kornel Filipowicz, Jan Józef Szczepański, Władysław Bartoszewski. Są także mniej chwalebne nazwiska pisarzy będących ulubieńcami peerelu (to np. Roman Bratny i Halina Auderska).

Oprócz listów książka zawiera także wywiady, jakie Ewa Lipska przeprowadziła ze Stanisławem Lemem. Czyta się je jednym tchem, gdyż pisarz potrafi mówić zajmująco o wszystkim. Szczególnie zainteresowały mnie jego przemyślenia na temat kondycji współczesnej kultury, historii, zwłaszcza drugiej wojny światowej, i …snów, jakie towarzyszą nam przez całe życie.

Osobną część książki stanowi korespondencja poetki i Tomasza Lema, który studiował w Stanach Zjednoczonych. Tu także odnajdujemy mnóstwo ciekawych informacji, dużo humoru, a nawet groteski. Zabawne są rysunki, jakie dołączał do swoich listów syn Stanisława Lema. Świetnie uzupełniają one jego opowieści o życiu polskiego studenta ze oceanem.

W „Boli tylko, gdy się śmieję..” uwagę przyciąga nie tylko słowo pisane. Całość jest elegancko i pomysłowo zredagowana – listy przeplatane są fotografiami, kopiami rękopisów i maszynopisów, znaczkami pocztowymi… Niesamowite są zwłaszcza ręcznie wykonane kartki z życzeniami.

Czytanie tej książki była dla mnie wielką ucztą duchową. Początkowo chciałam ją sobie dozować, by móc jak najdłużej smakować, ale nie udało się – pochłonęłam w ciągu dwóch dni, żałując, że to już koniec.
Na szczęście jest to lektura, do której można i chce się wracać, by za każdym razem odkrywać w niej coś nowego.

Polecam z czystym sumieniem nie tylko fanom twórczości Ewy Lipskiej i Stanisława Lema, gdyż każdy może znaleźć tu coś dla siebie.                        BEATA IGIELSKA (wywrota.pl)